wtorek, 9 września 2014

Każda okazja jest dobra, żeby napisać coś po francusku.

Il y a quelques jours, Ula a présenté sur son blog le contenu de son sac à main. C'est un bon prétexte pour réviser un peu de vocabulaire! Et je dois avouer que j'ai toujours voulu publier un billet comme ça, sans rien dissimuler, bien évidemment! Alors, comme Ula a encouragé ses lecteurs à présenter aussi l'intérieur de leur sac à main, j'ai pris la photo de mes affaires et je suis prête à vous expliquer l'usage mystérieux de chaque objet. J'avoue que je suis un peu déçue, parce que normalement j'ai plus d'objets inutiles et de déchets sur moi. Je ne sais pas où sont mes mouchoirs sales, mes vieux tickets de caisse et mes ticket de bus dans lesquels je colle mes vieux chewing-gums! Mais il me reste quand même quelques trucs intéressants à présenter.

Kilka dni temu Ula przedstawiła na swoim blogu zawartość swojej torebki. Świetna okazja, żeby powtórzyć trochę słownictwa, nieprawdaż? Muszę przyznać, że zawsze chciałam opublikować tego typu notkę, oczywiście niczego nie zatajając! A zatem, skoro Ula zachęcała swoich czytelników do tego, by również przedstawili wnętrza swoich torebek, zrobiłam zdjęcie swoich rzeczy i oto jestem, gotowa wyjaśnić Wam sekretne przeznaczenie każdego z tych przedmiotów. Przyznaję, że jestem nieco rozczarowana, bo zazwyczaj mam przy sobie dużo więcej bezużytecznych przedmiotów i śmieci. Nie mam pojęcia, gdzie są wszystkie moje zużyte chusteczki, stare paragony i bilety autobusowe, do których przyklejam gumy do żucia! Tak czy inaczej, wciąż jeszcze zostało mi kilka ciekawych szpargałów do zaprezentowania.





1. Des sachets de sucre – parce qu'on ne sait jamais quand on devra boire du thé noir! Surtout quand on est en vacances et que le thé vert est fini...
saszetki z cukrem – bo nigdy nie wiadomo, kiedy trzeba będzie napić się czarnej herbaty. Zwłaszcza, gdy jest się na wakacjach i skończy się zielona...

2. un bouton de mon manteau d'hiver – heureusement, c'est l'été!
guzik od mojego zimowego płaszcza – na szczęście jest lato.

3. un bonbon au café – il vient du Brésil, comment diable est-il arrivé dans mon sac?!
cukierek kawowy – pochodzi z Brazyli, ale skąd wziął się w mojej torebce?!

4. un miroir de poche – pour m'assurer que je suis toujours la plus belle du monde (et que je n'ai pas de petit bout de salade entre les dents)
Kieszonkowe lusterko – żeby się upewniać, że wciąż jestem najpiękniejsza na świecie (i że resztka sałaty nie utkwiła mi między zębami)

5. un coupe-ongles – j'ai entendu parler de gens qui se coupent les ongles dans le métro. Moi, je ne le fais pas! (peut-être parce qu'il n'y a pas de métro dans ma ville). Mais parfois je dois couper une petite peau qui me gêne énormémment! (je suis toujours très discrète, je vous jure!)
obcinacz do paznokci – słyszałam, że niektórzy ludzie obcinają sobie paznokcie w metrze. Ale ja tak nie robię! (być może dlatego, że w moim mieście nie ma metra). Czasem jednak muszę wyciąć sobie skórkę, która mi nieludzko przeszkadza (zawsze jestem bardzo dyskretna, przysięgam!)

6. un baume à lèvres (Alterra) – il est fichu pour les lèvres, mais très bon pour les ongles! (il contient beaucoup d'huile de ricin)
balsam do ust firmy Rossmann – beznadziejny do ust, ale świetny do paznokci (zawiera dużo oleju rycynowego)

7. des bics – un, c'est trop peu! Et comme ça, c'est plus probable d'en trouver au moins un...
długopisy – jeden to za mało! A tak jest większa szansa, że wygrzebię choć jeden...

8. des cachets – parce que je suis hypocondriaque
różne tabletki – ponieważ jestem hipochondryczką :)

9. une crème pour les mains – sans parabène, c'est vrai, mais avec d'autres conservateurs probablement cancérigènes (comme je vous ai dit, je suis hypocondriaque)
krem do rąk – bez parabenów, to prawda, ale z innymi prawdopodobnie rakotwórczymi konserwantami (jak już mówiłam, jestem hipochondryczką)

10. une petite trousse pour les protège-slips (ca me rapelle que je dois ajouter des serviettes hygiéniques dans mon sac)
mała saszetka na wkładki higieniczne (co mi przypomniało, że muszę jeszcze dorzucić podpaski do torebki)

11. un livre – «Le vieux qui lisait des romans d'amour» – c'est très intéressant, je vous le recommande. Ça ressemble un peu à la prose de Marquez. Mais un livre dans mon sac à main, c'est une exception. En général, je préfère le Kindle.
Książka - «Le vieux qui lisait des romans d'amour» (O starym człowieku, co czytał romanse) – bardzo ciekawa, polecam! Przypomina mi trochę prozę Marqueza. Nawiasem mówiąc, książka w mojej torebce to raczej wyjątek, na co dzień wolę Kindla.

12. Un sac en plastique avec des liquides dedans – un joli souvenir de l'aéroport. A l'intérieur: une solution hydro-alcoolique (quel drôle de nom! C'est pour nettoyer les mains quand on est en voyage) et des gouttes pour le nez (fichue climatisation dans le bus!)
Plastikowa torebka z płynami – piękna pamiątka z lotniska. Wewnątrz: antybakteryjny żel do rąk, niezastąpiony w czasie podróży, a także krople do nosa (przeklęta klimatyzacja w autobusie!).

13. beaucoup de mouchoirs (ou: kleenex) – parce que s'enrhumer en vacances, c'est bon pour la santé!
Mnogość chusteczek – bo zdrowo jest się przeziębić na wakacjach.

14. une brosse à dents et du dentifrice – parce que je porte des bagues (orthodontiques, malheureusement...)
szczoteczka i pasta do zębów – albowiem noszę aparat (co nie brzmi po polsku tak dobrze, jak po francusku, gdyż „une bague” to pierścionek, a „des bagues orthodontiques” to dużo mniej szykowna biżuteria)

15. des clés – parce que je ne suis pas SDF :)
klucze – bo nie jestem bezdomna :)

16. des tickets de caisse, un billet de RATP – un beau début pour ma nouvelle collection de déchets
paragony, bilet na pociąg RATP – piękny początek mojej nowej kolekcji śmieci

17. un lecteur mp3 – mais où sont les écouteurs?! Merde!
odtwarzacz mp3 – ale gdzie są słuchawki? Merde!

18. mon badge – pour que le gardien me laisse entrer au travail sans fouiller mon sac
identyfikator – żeby ochroniarz wpuszczał mnie do pracy bez przetrząsania mojej torebki

19. un agenda et une carte de visite (pas la mienne) – je peux vous recommander une entreprise qui sait tout imprimer en 3D (ce n'est pas une blague!)
kalendarz i wizytówka (ale nie moja) – mogę wam polecić solidną firmę która potrafi wydrukować każdą rzecz w 3D (to nie żart – to reklama:P).

20. un échantillon de parfum – je ne l'utilise jamais, parce qu'il est trop petit et je ne me souviens jamais que je l'ai dans mon sac.
próbka perfum – której nigdy nie używam, bo jest za mała żeby pamiętać, że mam ją w torebce.

21. deux portefeuilles – apparement je suis trop riche.
dwa portfele – najwyraźniej jestem zbyt bogata.

22. des lunettes de soleil – pour aller en Brésil, un jour.
okulary przeciwsłoneczne – kto wie, kiedy pojadę do Brazylii :)


Voilà! Nie wiem jak Wy, ale ja przy okazji nauczyłam się kilku nowych słówek i powspominałam wakacje, bo zdjęcie zostało zrobione jeszcze przed powrotem do pracy. Od tego czasu zebrałam sporo nowych papierków!
To co, ktoś jeszcze chętny do pisania o bzdurkach w obcym języku? :)

14 komentarzy:

  1. Swietny pomysl na cwiczenia pisemne :)
    Zauwazylam tylko pare drobiazgow: np blad w czwartej linijce, ale to pewnie z pospiechu i zaraz zauwazysz jak przeczytasz raz jeszcze :)
    No i np punkt 19 to rodzaje zenskie : une agenda i une carte de visite.

    Swietna robota :) ale torebke to masz chyba dosc ciezka :)
    Pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rodzajniki poprawiłam, ale z tą czwartą linijką to nie wiem :P Może jutro zauważę, bo dzisiaj już za dużo razy czytałam ten tekst ;P
      A torebka nawet nie waży aż tyle, ale znalezienie w niej czegoś bywa trudne ;)

      Usuń
    2. Podpowiem Ci: adjectif possessif. ;)
      Ale taki błąd, który robi się zawsze.

      Usuń
  2. Świetny tekst. Lekki, z poczuciem humoru, dużo fajnego słownictwa. Wiele się z niego dowiedzieliśmy o Tobie :) Dla mnie bomba!

    PS według Le Petit Robert, agenda jest rodzaju męskiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, rzeczywiscie agenda jest rodzaju meskiego wedlug oficjalnych zrodle... To dlaczego tak czesto wszedzie slyczaj ja po zensku. Niezrozumiale.. moze jest na to jakies rozumne wytlumaczenie? Dzieki Justynko za uwage i przepraszam za wprowadzanie w blad. :)
      Pozdrawiam was wszystkie serdecznie

      Usuń
    2. Rzeczowniki zakonczona na a sa zazwyczaj rodzaju meskiego :) Polacy maja zwyczaj robienia kalki z jezyka polskiego.

      Usuń
    3. Zaintrygował mnie ten problem, bo czasami zdarza się, że jeden rzeczownik w tym samym znaczeniu ma dwa rodzajniki. Wszystkie słowniki, do których zajrzałam, są jednak jednomyślne w tym wypadku.
      Może ucho płata figle ;)

      Usuń
  3. Ja tez mogłam sprawdzić w słowniku a nie od razu zmieniać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Swietny wpis, vraiment! Nie wiem co na to inne dziewczyny, ale jakos bardziej mi pasuje il est nul pour les lèvres zamiast fichu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba rzeczywiście tak brzmi lepiej, dzięki :)

      Usuń
  5. Bravo Mademoiselle!
    Les coquilles, il en reste toujours même après x relectures par x personnes différentes. On s'en contrefout ;-)
    C.

    OdpowiedzUsuń
  6. Super! Uwielbiam Twoje poczucie humoru ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniały pomysł! Napisane z poczuciem humoru :) Może też się przyłączę? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyłącz się koniecznie, a może w Twoje ślady pójdą też następni! :)

      Usuń